Promocja najnowszej książki Hanny Bakuły "Hania Bania - Tornado seksualne". Specyficzny humor i specyficzna osoba. mozna sie pośmiać.
Ja natomiast promocje Pni Hanny kojarzę niestety nieprzyjemnie z powodu fotografów agencyjnych. Jeżdżę na nie poweidzmy slużbowo, bo robię zdjęcia na stronę internetową Pani Hanny. I tu niestety najczęsciej spotykam się z nieszanowaniem fotografów nieagencyjnych przez tych agencyjnych. Stałem kiedyś w dobrym miejscu przy scenie, na której w danym momencie się nic nie dziłało. Jednakże jak pojawiła się Pani Hanna żeby podpisywać książki, pojawił się też tłum agencyjnych. Jeden z nich, z racji że nie mógł stanąć przede mną, zaczął mnie popychać, mówiąc przy tym rozkazująco "Przesuń się!" tonem, jakby mówił spierdalaj. Nie ważne, że ja tam byłem pierwszy, że ja tez robię zdjęcia, bynajmniej nie kompaktem.
Na szczęście na ostatniej promocj agencyjnych było tylko dwóch, i to nie koniecznie, bo zachowywali się zbyt mało nachalnie i zbyt kulturalnie.
|
|||||
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |