Jak co roku 12 grudnia na ulicy Ikara w Warszawie, pod numerem 5 - domem generała, pojawił się tłum ludzi. Tym razem wszystko odbywało się pod czujnym okiem policji, która nie chciała powtórki z 11 listopada. Przyszli ludzie, którzy doświadczyli prześladowań. Przyszli ludzie, którym stan wojenny kojarzy się jedynie z brakiem teleranka. Przyszłi ludzie, którzy są za młodzi, żeby stan pamętać. Ale wszyscy przyszli po to, aby zamanifestować i domagać się sprawiedliwości.
Niestety wciąż część społeczeństwa polskiego sądzi, że stan wojenny nie był niczym złym.
|
|||||
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |